W sklepie budowlanym oglądałam sobie folię bąbelkową ale są w wielkich paczkach po 102zł albo 1m za 2.50zł? Następnym razem spróbuję filcować matą antypoślizgową pod garnki z ikei. Filcowałam nią i folią, nie wiem jak się sprawdzi będąc z dwóch stron. Ale koszt takiej rolki to 9zł i zdaje się być długowieczna, a i lepiej izoluje ręce od gorącej wody. Próbowałam też łapkami kuchennymi. Szukam jakiejś alternatywy dla tej folii bo już mam pełną wannę ubrudzonej takiej do mycia i suszenia a to nie takie proste. Trzeba lać tej wody z prysznica aby wypłukać to mydło a wodaaaa leeeeeci.
niedziela, 21 sierpnia 2011
środa, 17 sierpnia 2011
Dobry placek
Okazało się że trzeba mieć naprawdę wiele cierpliwości aby zrobić porządne zbite placki. Nie wiem czy jestem osobą w której drzemią pokłady cierpliwości. Zdecydowanie ciekawsze w dotyku są dobrze ufilcowane placki a nie takie puchacze jak na poniższych zdjęciach. Średnia ilość czasu wałkowania i pocierania placka to jakieś 5/6 utworów Edith Piaf. Pewnie można jeszcze bardziej ufilcować, ale to już zadanie dla silnych i wytrwałych. Dla mnie jest to dość nudne tyle czasu babrać się w mydle i folii bąbelkowej, ale efekt jest ciekawy.
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Mokra robota
Moja niechęć do mokrego filcowania nietrwała długo. Z rana chwyciłam wczorajszą miskę, rozpuściłam gluta mydlanego, zaczęłam rwać wełenkę i wałkować i teraz suszą się placki a później będę robić z nich kwiatki.
Nie są to jakieś wyżyny metody, raczej jakieś nieudolne próby, ale od czegoś trzeba zacząć!
niedziela, 14 sierpnia 2011
Koty i filcowanie na mokro
Bardzo chciałabym filcować na mokro, ale kompletnie mi to nie wychodzi. Dziś zrobiłam ciapkę którą w złości wyrzuciłam do śmieci. Nawet kupiłam książkę o filcowaniu i na nic się to zdało. Może jeszcze kiedyś spróbuję. Teraz jestem zniechęcona.
sobota, 9 lipca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















